Utonięcie było przyczyną śmierci Grzegorz Borysa - ustaliła prokuratura po zakończeniu sekcji zwłok mężczyzny. Biegły stwierdził, że do zgonu doszło około dwóch tygodni temu, a więc bezpośrednio po zbrodni.
"Te rany nie miały jednak wpływu na przyczynę śmierci" - dodała prokurator Wawryniuk.
Ciało Grzegorza Borysa znaleziono wczoraj po godzinie 10 w zbiorniku wodnym Lepusz w Gdyni. Mężczyzna był podejrzany o zamordowanie sześcioletniego syna ze szczególnym okrucieństwem. Do zbrodni doszło 20 października w mieszkaniu w Gdyni Fikakowie.
Motyw zbrodni nie jest na razie znany. Śledztwo w tej sprawie trwa.

Radio Szczecin
