Władze Finlandii zastanawiają się, czy nie zamknąć przejść granicznych z Rosją. Decyzja ma zapaść w czwartek.
W ostatnich dniach coraz więcej migrantów, głównie z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, próbuje przedostać się z Rosji do Finlandii. Helsinki oskarżyły moskiewski reżim o wspieranie nielegalnej migracji, aby wywołać chaos na granicach z Unią Europejską. Z takimi działaniami rosyjskich służb od dawna zmaga się Polska i Litwa.
Finlandia w trybie pilnym przygotuje zarządzenie, na podstawie którego będzie można ograniczyć liczbę przekroczeń granicy z Rosją - oświadczyła minister spraw wewnętrznych Mari Rantanen.
Fiński dziennikarz Esa Miakinen w rozmowie z rosyjską telewizją niezależną Deszcz potwierdził, że już w czwartek Helsinki ogłoszą pierwsze decyzje w tej sprawie.
- To co się dzieje jest typowe dla władz Rosji. To część ich wojny hybrydowej, próba wywarcia presji na sąsiadów. Oni najwidoczniej chcą sprawdzić, jak Finlandia będzie na to reagować, jaka będzie reakcja fińskich władz - podkreślił fiński dziennikarz.
Premier Finlandii Petteri Orpo przypomniał, że podobna sytuacja na wschodniej granicy miała miejsce w czasie europejskiego kryzysu migracji na przełomie 2015 i 2016 r. Wówczas dzięki intensywnym kontaktom na linii Helsinki - Moskwa udało się opanować sytuację. Tym razem fiński rząd nie zamierza kontaktować się z Rosją.
Finlandia w trybie pilnym przygotuje zarządzenie, na podstawie którego będzie można ograniczyć liczbę przekroczeń granicy z Rosją - oświadczyła minister spraw wewnętrznych Mari Rantanen.
Fiński dziennikarz Esa Miakinen w rozmowie z rosyjską telewizją niezależną Deszcz potwierdził, że już w czwartek Helsinki ogłoszą pierwsze decyzje w tej sprawie.
- To co się dzieje jest typowe dla władz Rosji. To część ich wojny hybrydowej, próba wywarcia presji na sąsiadów. Oni najwidoczniej chcą sprawdzić, jak Finlandia będzie na to reagować, jaka będzie reakcja fińskich władz - podkreślił fiński dziennikarz.
Premier Finlandii Petteri Orpo przypomniał, że podobna sytuacja na wschodniej granicy miała miejsce w czasie europejskiego kryzysu migracji na przełomie 2015 i 2016 r. Wówczas dzięki intensywnym kontaktom na linii Helsinki - Moskwa udało się opanować sytuację. Tym razem fiński rząd nie zamierza kontaktować się z Rosją.

Radio Szczecin