W stolicy Bułgarii 15 osób zostało rannych w wyniku starć kibiców z policją. Doszło do nich w Sofii przed stadionem podczas meczu eliminacyjnego do piłkarskiego Euro 2024, w którym Bułgaria mierzyła się z Węgrami.
UEFA nakazała rozegranie meczu przy zamkniętych trybunach na prośbę bułgarskiej federacji, która obawiała się problemów po deklaracjach kibiców, którzy protestują przeciwko Bułgarskiemu Związkowi Piłki Nożnej.
Przed stadionem zebrało się ponad 2000 kibiców, którzy wzywali do rezygnacji wieloletniego prezydenta federacji Borislava Mihaylova. Do gwałtownych starć doszło po tym, jak kibice zaczęli rzucać w stronę policji bomby dymne, płyty chodnikowe, kamienie i butelki.
Bezpieczeństwo zapewniało około 1600 policjantów ubranych w pełny sprzęt do tłumienia zamieszek. Do rozproszenia tłumu użyto dwóch armatek wodnych. Rannych zostało 5 policjantów i około 10 kibiców.
Bułgarscy kibice są niezadowoleni z powodu słabych wyników reprezentacji, która nie zakwalifikowała się w ostatnim czasie do żadnego ważnego turnieju.
W kwalifikacjach do Euro 2024 Bułgaria zajmuje ostatnie miejsce w grupie z trzema punktami po siedmiu meczach.
Przed stadionem zebrało się ponad 2000 kibiców, którzy wzywali do rezygnacji wieloletniego prezydenta federacji Borislava Mihaylova. Do gwałtownych starć doszło po tym, jak kibice zaczęli rzucać w stronę policji bomby dymne, płyty chodnikowe, kamienie i butelki.
Bezpieczeństwo zapewniało około 1600 policjantów ubranych w pełny sprzęt do tłumienia zamieszek. Do rozproszenia tłumu użyto dwóch armatek wodnych. Rannych zostało 5 policjantów i około 10 kibiców.
Bułgarscy kibice są niezadowoleni z powodu słabych wyników reprezentacji, która nie zakwalifikowała się w ostatnim czasie do żadnego ważnego turnieju.
W kwalifikacjach do Euro 2024 Bułgaria zajmuje ostatnie miejsce w grupie z trzema punktami po siedmiu meczach.

Radio Szczecin