Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Fot. Maciej Papke [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Maciej Papke [Radio Szczecin/Archiwum]
W Niemczech trwa zamieszanie wokół afgańskiego urzędnika, który wystąpił w jednym z kolońskich meczetów.
Przedstawiciel talibów przybył na zaproszenie tureckich imamów z organizacji religijnej DITIB, którzy nazywają Izrael "państwem terrorystycznym". Szefowa niemieckiego MSW Nancy Faeser zażądała wyjaśnienia.

Nancy Faeser podkreśliła, że w Niemczech nikt nie ma prawa udostępniać pomieszczeń radykalnym islamistom, którzy w swoich wystąpieniach, obliczonych na "jątrzenie propagandy", snują wizje o "upadku zachodniej cywilizacji". "Reżim talibów łamie prawa człowieka, a w Niemczech przebywa wielu afgańskich uchodźców, którzy przed nim uciekli. Nie ma tu miejsca na tego typu zebrania" - zaznaczyła.

Abdul Bari Omar, który pojawił się w Kolonii, jest szefem afgańskiego Urzędu do spraw Bezpieczeństwa Żywności i Produktów Konsumenckich i wysokim rangą przedstawicielem talibów. Przybył na zaproszenie tureckiego stowarzyszenia DITIB, które zdaniem dziennika "Bild" jest "podminowującą Zachód organizacją wywrotową"

W RFN działa około tysiąca tureckich imamów, których kazania skutkują narastaniem wrogości wobec Żydów i Zachodu. Na ulicach codziennie dochodzi do antyizraelskich incydentów. Dwa dni temu niemiecka policja przeszukała siedziby instytucji i stowarzyszeń muzułmańskich, podejrzanych o związki z libańską organizacją zbrojną Hezbollah. Akcję przeprowadzono w siedmiu landach.
Relacja Wojciecha Osińskiego [IAR]

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty