Irańskie władze wypuściły za kaucją znanego w kraju rapera Toomaja Salehiego. Został on zatrzymany w październiku ubiegłego roku w związku z protestami, jakie objęły Iran po śmierci 22-letniej Mahsy Amini.
Muzyk poparł protesty i został oskarżony przez władze o "szerzenie zepsucia zagrażające dobrobytowi społecznemu i politycznemu". To jedno z najcięższych przestępstw w Iranie, za które grozi kara śmierci. Śledczy zarzucali mu szerzenie kłamstw w Internecie i propagandy przeciwko państwu, a także "tworzenie i zarządzanie nielegalnymi grupami w celu zakłócenia bezpieczeństwa we współpracy z rządem wrogim Iranowi". Raper został ostatecznie skazany na sześć lat więzienia.
Protesty w Iranie wybuchły w połowie września ubiegłego roku po śmierci 22-letniej Mahsy Amini. Dziewczyna została zatrzymana i pobita przez policję moralności, gdyż nie miała całkowicie zakrytych włosów i nosiła obcisłe spodnie. Kobieta zmarła kilka dni później.
Irańskie siły porządkowe rozpoczęły tłumienie demonstracji. Setki osób zginęło lub zostało rannych. kilka tysięcy zostało zatrzymanych przez policję. Siedmiu mężczyzn zostało skazanych na karę śmierci, a wyroki wykonano.
Protesty w Iranie wybuchły w połowie września ubiegłego roku po śmierci 22-letniej Mahsy Amini. Dziewczyna została zatrzymana i pobita przez policję moralności, gdyż nie miała całkowicie zakrytych włosów i nosiła obcisłe spodnie. Kobieta zmarła kilka dni później.
Irańskie siły porządkowe rozpoczęły tłumienie demonstracji. Setki osób zginęło lub zostało rannych. kilka tysięcy zostało zatrzymanych przez policję. Siedmiu mężczyzn zostało skazanych na karę śmierci, a wyroki wykonano.

Radio Szczecin