Na sesji Parlamentu Europejskiego w Strasburgu dziś debata o wsparciu dla Ukrainy. Oczekuje się, że deputowani będą apelować do krajów członkowskich o zwiększenie zaangażowania w obliczu nasilających się rosyjskich ataków na infrastrukturę i ludność cywilną, oraz wstrzymywania pomocy przez amerykański Kongres.
Ukraina w ubiegłym roku otrzymała od Unii 18 miliardów euro na podtrzymanie funkcjonowania państwa. Teraz, by pomoc była przewidywalna i gwarantowana, Komisja zaproponowała 50 miliardów euro do 2027 roku. Przed miesiącem na unijnym szczycie tylko Węgry były przeciwko. Premier Belgii, kierującej w tym roku pracami Unii, jest optymistą, że na kolejnym szczycie 1 lutego będzie już jednomyślna zgoda. „Za każdym razem udawało nam się do tej pory rozwiązywać problemy i mam nadzieję, że będzie porozumienie w gronie 27 państw” - komentował Alexander De Croo.
Węgry poinformowały niedawno, że mogą się zgodzić, ale pod warunkiem corocznego przeglądu finansowania Ukrainy. I choć to zostało przyjęte początkowo ze sceptycyzmem, bo dawałoby Węgrom możliwości blokowania i szantażowania Unii co 12 miesięcy, to nie jest wykluczone, że na tym się skończy i taka będzie decyzja w imię jednomyślności. Innym rozwiązaniem jest zgoda 26 krajów i pieniądze nie z unijnego budżetu, ale pożyczki gwarantowane na rynkach finansowych. Przygotowania do planu awaryjnego już się rozpoczęły, choć to bardzo skomplikowana operacja.
Węgry poinformowały niedawno, że mogą się zgodzić, ale pod warunkiem corocznego przeglądu finansowania Ukrainy. I choć to zostało przyjęte początkowo ze sceptycyzmem, bo dawałoby Węgrom możliwości blokowania i szantażowania Unii co 12 miesięcy, to nie jest wykluczone, że na tym się skończy i taka będzie decyzja w imię jednomyślności. Innym rozwiązaniem jest zgoda 26 krajów i pieniądze nie z unijnego budżetu, ale pożyczki gwarantowane na rynkach finansowych. Przygotowania do planu awaryjnego już się rozpoczęły, choć to bardzo skomplikowana operacja.

Radio Szczecin