Ukraina zaatakowała dwie rafinerie ropy naftowej w Rosji - poinformował prezydent Wołodymyr Zełenski. W rosyjskich nalotach na Ukrainę zginęło co najmniej sześć osób. Jeden marynarz poniósł śmierć w ataku na statek ze zbożem na Morzu Czarnym.
Według Wołodymyra Zełenskiego ukraińskie siły uderzyły w rafinerię Sławnieft-JANOS w Jarosławiu oraz zakład Basznieft-Nowoił w Baszkortostanie u stóp Uralu. Pierwsza z nich należy do pięciu największych rafinerii w Rosji i może przerabiać około 15 milionów ton ropy rocznie. Nad Jarosławiem widoczne były kłęby czarnego dymu.
Gubernator regionu poinformował o zestrzeleniu 92 dronów. Rosyjskie wojsko twierdzi, że w całym kraju przechwyciło ich ponad 600 dronów. Według Wołodymyra Zełenskiego zaatakowano również dwa rosyjskie kutry patrolowe i jednostki tzw. floty Cieni na Morzu Czarnym.
W rosyjskich atakach zginęły po trzy osoby w mieście Bałaklija w obwodzie charkowskim i w obwodzie sumskim. Dziesiątki ludzi zostało rannych. Nocą Rosjanie zaatakowali także przewożący ukraińskie zboże statek „Mera Queen”. Zginął marynarz, a na jednostce wybuchł pożar. Rosja od ponad miesiąca nasila ataki na ukraińskie porty i szlaki żeglugowe.
Gubernator regionu poinformował o zestrzeleniu 92 dronów. Rosyjskie wojsko twierdzi, że w całym kraju przechwyciło ich ponad 600 dronów. Według Wołodymyra Zełenskiego zaatakowano również dwa rosyjskie kutry patrolowe i jednostki tzw. floty Cieni na Morzu Czarnym.
W rosyjskich atakach zginęły po trzy osoby w mieście Bałaklija w obwodzie charkowskim i w obwodzie sumskim. Dziesiątki ludzi zostało rannych. Nocą Rosjanie zaatakowali także przewożący ukraińskie zboże statek „Mera Queen”. Zginął marynarz, a na jednostce wybuchł pożar. Rosja od ponad miesiąca nasila ataki na ukraińskie porty i szlaki żeglugowe.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin