Donald Trump stwierdził, że poczyniono "znaczne postępy" w kwestii otwarcia Cieśniny Ormuz. Amerykański prezydent powiedział, że Iran zabiegał o negocjacje po tym, jak Stany Zjednoczone przygotowały uderzenie militarne.
Prezydent argumentował, że to właśnie utrzymująca się presja wojskowa skłoniła Teheran do powrotu do stołu negocjacyjnego, zwracając się do swoich zwolenników. Donald Trump powiedział, że USA były gotowe do przeprowadzenia największego ataku od czasów II wojny światowej, zanim irańscy przedstawiciele wystąpili z propozycją rozmów. "Zadzwonili do mnie i powiedzieli, proszę, nie rób tego, porozmawiajmy" - relacjonował Donald Trump.
Prezydent stwierdził, że wolałby rozwiązanie dyplomatyczne od dalszych działań zbrojnych, lecz podkreśla, że stanowisko jego administracji pozostaje niezmienne.
- Wolałbym zawrzeć porozumienie, bo nie chcę zabijać ludzi, ale Iran nie może wejść w posiadanie broni nuklearnej - powiedział Trump.
Prezydent stwierdził, że wolałby rozwiązanie dyplomatyczne od dalszych działań zbrojnych, lecz podkreśla, że stanowisko jego administracji pozostaje niezmienne.
- Wolałbym zawrzeć porozumienie, bo nie chcę zabijać ludzi, ale Iran nie może wejść w posiadanie broni nuklearnej - powiedział Trump.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin