Władysław Heraskewicz w trakcie treningów na igrzyskach prezentował kask, na którym widniały wizerunki rodaków zabitych przez Rosjan w wyniku wojny w Ukrainie. Niektórych z nich sportowiec znał osobiście
MKOL zabronił mu dalszego używania kasku i gdy ten odmówił, ostatecznie zdecydowano o dyskwalifikacji ukraińskiego skeletonisty.
- Mam poczucie, że MKOL zdradza sportowców, którzy byli częścią ruchu olimpijskiego, nie dając możliwości uhonorowania ich na arenie sportowej, na której ci sportowcy nigdy więcej nie będą mogli wystąpić - mówił Heraskewicz na specjalnym nagraniu na platformie X zamieszczonym jeszcze przed ostateczną decyzją MKOL.
Sportowiec o dyskwalifikacji został poinformowany dziś wczesnym rankiem na torze ślizgowym. Jego zespół zapowiada odwołanie od decyzji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.
- Mam poczucie, że MKOL zdradza sportowców, którzy byli częścią ruchu olimpijskiego, nie dając możliwości uhonorowania ich na arenie sportowej, na której ci sportowcy nigdy więcej nie będą mogli wystąpić - mówił Heraskewicz na specjalnym nagraniu na platformie X zamieszczonym jeszcze przed ostateczną decyzją MKOL.
Sportowiec o dyskwalifikacji został poinformowany dziś wczesnym rankiem na torze ślizgowym. Jego zespół zapowiada odwołanie od decyzji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin