W Kijowie w nocy z piątku na sobotę rozległa się seria potężnych wybuchów jeszcze przed ogłoszeniem alarmu przeciwlotniczego - podał portal Ukrainska Prawda.
Wojska rosyjskie przeprowadziły atak na Ukrainę używając 12 rakiet i 121 dronów; w stolicy 11 osób zostało rannych - poinformowały władze.
Obrona przeciwlotnicza zestrzeliła dwa pociski Ch-59/69 oraz 111 bezzałogowych statków powietrznych typu Shahed, Gerber, Itałmas na północy, południu i wschodzie kraju. Siły Powietrzne odnotowały uderzenia rakiet i bojowych dronów w 11 lokalizacjach, a także upadek zestrzelonych obiektów w trzech lokalizacjach.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
"W nocy z 10 na 11 lipca Federacja Rosyjska ponownie zaatakowała ludność cywilną. Na chwilę obecną wiadomo o 11 poszkodowanych, wśród których jest 11-letni chłopiec. W wyniku ostrzału w mieście uszkodzono budynki mieszkalne, zaparkowane samochody oraz budynek apteki" - napisała kijowska policja w komunikatorze Telegram.
Mer Kijowa Witalij Kliczko doprecyzował, że w wyniku rosyjskiego ataku na stolicę ucierpiały cztery dzielnicy.
Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS) powiadomiła, że ratownicy ugasili pożar o powierzchni 4 tys. metrów kwadratowych, który wybuchł w wyniku ataku rosyjskiego na jeden z obiektów infrastruktury w obwodzie kijowskim.
Siły Powietrzne powiadomiły w komunikatorze Telegram, że Rosja zaatakowała Ukrainę sześcioma pociskami balistycznymi typu Iskander-M/S-400, czterema kierowanymi pociskami lotniczymi typu Ch-59/69, dwoma pociskami przeciwradarowymi typu Ch-31 oraz 121 dronami różnych typów.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin