"Polityczny teatr" - tak rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz komentuje sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego.
W piątek prokurator Andrzej Piaseczny przyjechał do siedziby TK, by zabezpieczyć monitoring i niezbędną do postępowania dokumentację. Chodziło o niewpuszczanie do siedziby Trybunału sędziów wybranych przez Sejm.
Rafał Leśkiewicz nazwał te wydarzenia "teatrem politycznym fundowanym przez rządzących". - W którym każdego dnia grają coraz gorsi aktorzy i coraz gorszy sufler, który podpowiada tym aktorom coraz gorsze scenariusze. Stanowisko pana prezydenta jest jednoznaczne. Te osoby, które nie złożyły ślubowania wobec pana prezydenta, nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego - powiedział Leśkiewicz.
Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej wyjaśniła, że czynności dotyczyły zabezpieczenia dokumentacji. Zapewniła, że nie były to działania siłowe.
Premier Donald Tusk podkreślił w środę że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego zostali wybrani zgodnie z prawem, a prezydent - odmawiając przyjęcia ślubowania "abdykuje" z konstytucyjnych obowiązków. Zapowiedział też, że rząd będzie przywracał ład prawny "dostępnymi państwu metodami".
Rafał Leśkiewicz nazwał te wydarzenia "teatrem politycznym fundowanym przez rządzących". - W którym każdego dnia grają coraz gorsi aktorzy i coraz gorszy sufler, który podpowiada tym aktorom coraz gorsze scenariusze. Stanowisko pana prezydenta jest jednoznaczne. Te osoby, które nie złożyły ślubowania wobec pana prezydenta, nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego - powiedział Leśkiewicz.
Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej wyjaśniła, że czynności dotyczyły zabezpieczenia dokumentacji. Zapewniła, że nie były to działania siłowe.
Premier Donald Tusk podkreślił w środę że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego zostali wybrani zgodnie z prawem, a prezydent - odmawiając przyjęcia ślubowania "abdykuje" z konstytucyjnych obowiązków. Zapowiedział też, że rząd będzie przywracał ład prawny "dostępnymi państwu metodami".

Radio Szczecin