Polskie lecznice kolejny rok z rzędu będą toczyć batalię z Narodowym Funduszem Zdrowia o zwrot pieniędzy za nadwykonania-informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Niektóre szpitale nie dostały jeszcze pieniędzy za 2009 rok.
Gazeta wyjaśnia, że nadwykonania to świadczenia, które placówki medyczne wykonały na rzec pacjentów po przekroczeniu limitu określonego w kontrakcie z Narodowym Funduszem Zdrowia. W 2010 roku szpitale przekroczyły kontrakty z NFZ-em o miliard złotych.
Dyrektorzy szpitali podkreślają, że problem nadwykonań to efekt gorszej sytuacji finansowej NFZ. Kłopoty zaczęły się w 2009 roku, gdy zmalały wpływy ze składek z ZUS-u i KRUS-u.
Zdaniem NFZ-u to tylko część prawdy - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej". Fundusz uważa, że problem nadwykonań to często efekt nietrzymania dyscypliny finansowej przez dyrektorów szpitali. Na razie Fundusz nie odpowiada na pytanie, czy zapłaci za ubiegłoroczne nadwykonania, czy tak jak w latach poprzednich sprawy znajdą swój finał w sądach.
O tym, jak te pieniądze zostaną wykorzystane, zadecyduje Rada NFZ-u. Zrobi to jednak nie wcześniej niż 30 czerwca, czyli po zatwierdzeniu sprawozdania Funduszu przez ministra finansów.
Dyrektorzy szpitali podkreślają, że problem nadwykonań to efekt gorszej sytuacji finansowej NFZ. Kłopoty zaczęły się w 2009 roku, gdy zmalały wpływy ze składek z ZUS-u i KRUS-u.
Zdaniem NFZ-u to tylko część prawdy - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej". Fundusz uważa, że problem nadwykonań to często efekt nietrzymania dyscypliny finansowej przez dyrektorów szpitali. Na razie Fundusz nie odpowiada na pytanie, czy zapłaci za ubiegłoroczne nadwykonania, czy tak jak w latach poprzednich sprawy znajdą swój finał w sądach.
O tym, jak te pieniądze zostaną wykorzystane, zadecyduje Rada NFZ-u. Zrobi to jednak nie wcześniej niż 30 czerwca, czyli po zatwierdzeniu sprawozdania Funduszu przez ministra finansów.

Radio Szczecin