Prom kosmiczny Discovery opuścił Międzynarodową Stację Kosmiczną, do której był przycumowany przez ostatnie 8 dni. W tej chwili wahadłowiec wraca na ziemię. Po raz ostatni.
Ostatni dzień Discovery na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej rozpoczął się od tradycyjnej pobudki muzycznej: tym razem z głośników popłynęła melodia z filmu Star Trek.
Załogę wahadłowca pożegnał dowódca Stacji Scott Kelly: "Będziemy za Wami tęsknić ale przede wszystkim będziemy tęsknić za Discovery. Ten wahadłowiec wspierał Międzynarodową Stację Kosmiczną bardziej niż jakikolwiek inny". Po pożegnaniu i pamiątkowych zdjęciach Discovery odcumował od stacji i ruszył w kierunku Ziemi.
Discovery wyląduje na Przylądku Canaveral na Florydzie pojutrze. Następnie trafi do muzeum
Lotnictwa i Kosmosu w Waszyngtonie. Amerykański program lotów kosmicznych przewiduje jeszcze tylko dwa loty wahadłowców - w drugiej połowie kwietnia wystartuje Endeavour, a pod koniec czerwca Atlantis.
Załogę wahadłowca pożegnał dowódca Stacji Scott Kelly: "Będziemy za Wami tęsknić ale przede wszystkim będziemy tęsknić za Discovery. Ten wahadłowiec wspierał Międzynarodową Stację Kosmiczną bardziej niż jakikolwiek inny". Po pożegnaniu i pamiątkowych zdjęciach Discovery odcumował od stacji i ruszył w kierunku Ziemi.
Discovery wyląduje na Przylądku Canaveral na Florydzie pojutrze. Następnie trafi do muzeum
Lotnictwa i Kosmosu w Waszyngtonie. Amerykański program lotów kosmicznych przewiduje jeszcze tylko dwa loty wahadłowców - w drugiej połowie kwietnia wystartuje Endeavour, a pod koniec czerwca Atlantis.

Radio Szczecin