Co 10. Polak choruje na nerki. Nawet 3,5 miliona osób może cierpieć na niewydolność tego narządu, która prowadzi do jego uszkodzenia. W obchodzonym dziś Światowym Dniu Nerek lekarze przypominają, że chore nerki nie bolą i przez lata rozwijające się schorzenia może nie dawać żadnych objawów.
Kierownik Kliniki Nefrologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego profesor Ryszard Gellert w rozmowie z IAR podkreślił, że zaburzenia czynności nerek są w Polsce diagnozowane zbyt późno, a wystarczy proste badanie moczu wykonywane raz na rok, aby wykryć chorobę.
Profesor Gellert dodał, że uszkodzenie nerek może być następstwem wielu chorób cywilizacyjnych - nadciśnienia tętniczego, cukrzycy i otyłości.
Kiedy dochodzi do skrajnej niewydolności nerek konieczna jest dializoterapia lub przeszczep tego narządu. W Polsce z z leczenia nerkozastępczego korzysta ponad 16 tysięcy osób, co roku przybywa 130 nowych pacjentów.
Według danych Poltransplantu w ubiegłym roku przeszczepiono prawie 950 nerek, w tym 50. od dawców żywych. W USA i krajach skandynawskich co druga przeszczepiona nerka pochodzi od dawcy żywego.
Profesor Gellert dodał, że uszkodzenie nerek może być następstwem wielu chorób cywilizacyjnych - nadciśnienia tętniczego, cukrzycy i otyłości.
Kiedy dochodzi do skrajnej niewydolności nerek konieczna jest dializoterapia lub przeszczep tego narządu. W Polsce z z leczenia nerkozastępczego korzysta ponad 16 tysięcy osób, co roku przybywa 130 nowych pacjentów.
Według danych Poltransplantu w ubiegłym roku przeszczepiono prawie 950 nerek, w tym 50. od dawców żywych. W USA i krajach skandynawskich co druga przeszczepiona nerka pochodzi od dawcy żywego.

Radio Szczecin