Mieszkające w Wielkiej Brytanii Polki coraz chętniej decydują się na dziecko - pisze "Gazeta Wyborcza". Rodzą więcej dzieci niż Brytyjki i znacznie więcej niż Polki mieszkające w kraju.
Brytyjskie dane przeanalizowała demograf, profesor Krystyna Iglicka. Jak podaje w raporcie Centrum Stosunków Międzynarodowych, w Anglii i Walii w 2009 r. współczynnik dzietności dla kobiet urodzonych w Wielkiej Brytanii wyniósł 1,84. Ale aż 2,48 w przypadku kobiet mieszkających w Zjednoczonym Królestwie, ale urodzonych poza Wielką Brytanią. Za tę drugą liczbę w znacznej części odpowiadają Polki, które w 2009 roku urodziły w Anglii i Walii ponad 18 tysięcy dzieci. To prawie tyle co Pakistanki i więcej niż kobiety pochodzące z Indii i Bangladeszu. Kolejnych prawie 2 tysięcy polskich dzieci urodziło się w Szkocji. Decyzje rodaczek mieszkających na obczyźnie tym bardziej zaskakują, że Polki mieszkające w kraju mają wyjątkowo mało dzieci - współczynnik dzietności wynosi niecałe 1,4.
Rozmówczynie "Gazety" chwalą brytyjską opiekę zdrowotną, głównie porodową, i pomoc finansową państwa dla rodzin z dziećmi: darmowe leki, dofinansowanie żywności, becikowe 500 euro, sześć tygodni pełnopłatnego urlopu macierzyńskiego i kolejne 33 tygodnie częściowo płatne.
Rozmówczynie "Gazety" chwalą brytyjską opiekę zdrowotną, głównie porodową, i pomoc finansową państwa dla rodzin z dziećmi: darmowe leki, dofinansowanie żywności, becikowe 500 euro, sześć tygodni pełnopłatnego urlopu macierzyńskiego i kolejne 33 tygodnie częściowo płatne.

Radio Szczecin