Tłumy warszawiaków pożegnały Irenę Kwiatkowską - wybitną aktorkę filmową teatralną i kabaretową. Uroczystości zaczęły się mszą żałobną w kościele Świętego Krzyża w Warszawie. Irena Kwiatkowska spoczęła na Starych Powązkach.
Człowiek sumiennej pracy - tak Irenę Kwiatkowską wspominał duszpasterz środowisk twórczych w uroczystej mszy pożegnalnej artystki. Irena Kwiatkowska zmarła 3 marca w wieku 98 lat.
W uroczystej homilii podczas mszy w warszawskiej Bazylice św. Krzyża ksiądz Wiesław Niewęgłowski przypominał, że żegnamy dziś rodowitą warszawiankę, walczącą w Powstaniu Warszawskim. Przypomniał też o tym, że przez znaczną część swojego życia, przez 65 lat, była związana z Polskim Radiem. Ksiądz Niewęgłowski wspominał też o religijności Ireny Kwiatkowskiej. Jak podkreślał, pod tym względem była wyjątkowa w swoim środowisku.
W ostatniej drodze towarzyszyli jej bliscy, przyjaciele, przedstawiciele środowisk twórczych i widzowie. Irena Kwiatkowska Była zjawiskiem wyjątkowym, prawdziwym brylantem wśród polskich aktorów. Stworzyła niezapomniane kreacje w kabareciku Starszych Panów, interpretując piosenki Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego w sposób zupełnie niepowtarzalny, dawkując komizm precyzyjnie, bez przesad, ze smakiem. To dla niej Konstanty Ildefons Gałczyński napisał rolę Hermenegildy Kociubińskiej w Teatrzyku "Zielona Gęś". Stworzyła niezwykle niezapomniane, charakterystyczne postacie „Kobiety Pracującej, która żadnej pracy się nie boi" w ''Czterdziestolatku'' oraz matki Pawła w serialu "Wojna domowa".
Irena Kwiatkowska była osobą skromną. Dwa lata temu podczas wywiadu dla Polskiego Radia, przy okazji 96. urodzin, powiedziała, że nie ma żadnej jej zasługi w tym, co w życiu osiągnęła. „Nigdy nie myślałam, że mi się coś należy; za wszystko co dostałam, dziękowałam Bogu" - mówiła aktorka.
W uroczystej homilii podczas mszy w warszawskiej Bazylice św. Krzyża ksiądz Wiesław Niewęgłowski przypominał, że żegnamy dziś rodowitą warszawiankę, walczącą w Powstaniu Warszawskim. Przypomniał też o tym, że przez znaczną część swojego życia, przez 65 lat, była związana z Polskim Radiem. Ksiądz Niewęgłowski wspominał też o religijności Ireny Kwiatkowskiej. Jak podkreślał, pod tym względem była wyjątkowa w swoim środowisku.
W ostatniej drodze towarzyszyli jej bliscy, przyjaciele, przedstawiciele środowisk twórczych i widzowie. Irena Kwiatkowska Była zjawiskiem wyjątkowym, prawdziwym brylantem wśród polskich aktorów. Stworzyła niezapomniane kreacje w kabareciku Starszych Panów, interpretując piosenki Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego w sposób zupełnie niepowtarzalny, dawkując komizm precyzyjnie, bez przesad, ze smakiem. To dla niej Konstanty Ildefons Gałczyński napisał rolę Hermenegildy Kociubińskiej w Teatrzyku "Zielona Gęś". Stworzyła niezwykle niezapomniane, charakterystyczne postacie „Kobiety Pracującej, która żadnej pracy się nie boi" w ''Czterdziestolatku'' oraz matki Pawła w serialu "Wojna domowa".
Irena Kwiatkowska była osobą skromną. Dwa lata temu podczas wywiadu dla Polskiego Radia, przy okazji 96. urodzin, powiedziała, że nie ma żadnej jej zasługi w tym, co w życiu osiągnęła. „Nigdy nie myślałam, że mi się coś należy; za wszystko co dostałam, dziękowałam Bogu" - mówiła aktorka.

Radio Szczecin