W okolicach uszkodzonej elektrowni Fukushima w Japonii spadł poziom promieniowania radioaktywnego - twierdzi japoński rząd. Informację tę podano po ugaszeniu pożaru w elektrowni.
Wcześniej eksperci informowali, że poziom promieniowania w elektrowni niebezpiecznie wzrósł i mógł być szkodliwy dla każdego, kto przebywał w pobliżu reaktora dłużej niż godzinę. Podwyższone promieniowanie wynosiło 400 milisiwertów na godzinę - to tysiące razy więcej niż wynosi dawka normalnego promieniowania na Ziemi.
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej podała tymczasem, że w Fukushimie mogło dojść do niewielkiej awarii rdzenia w reaktorze, ale uszkodzenie prawdopodobnie jest nie większe niż 5 procent.
Zdaniem meteorologów ONZ do tej pory wiatr przenosił dużą część radioaktywnych cząstek nad Pacyfik, ale wciągu najbliższych godzin wiatry mogą się zmienić i substancje promieniotwórcze w nieco większym stężeniu mogą pojawić się nad lądem.
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej podała tymczasem, że w Fukushimie mogło dojść do niewielkiej awarii rdzenia w reaktorze, ale uszkodzenie prawdopodobnie jest nie większe niż 5 procent.
Zdaniem meteorologów ONZ do tej pory wiatr przenosił dużą część radioaktywnych cząstek nad Pacyfik, ale wciągu najbliższych godzin wiatry mogą się zmienić i substancje promieniotwórcze w nieco większym stężeniu mogą pojawić się nad lądem.

Radio Szczecin