Amerykanie wykupują z aptek tabletki z jodkiem potasu. Powodem jest obawa przed promieniowaniem z japońskiej elektrowni Fukushima. Rząd USA
uspokaja, że w Stanach Zjednoczonych nie ma zagrożenia.
uspokaja, że w Stanach Zjednoczonych nie ma zagrożenia.
Jedna z firm wysyłkowych, sprzedała w ostatnich dniach całe zapasy jodku potasu - łącznie 50 tysięcy dawek. Opakowanie 14 tabletek kosztowało u tego sprzedawcy 10 dolarów. Korporacja, która produkuje tabletki nie nadąża z dostawami. Inna firma farmaceutyczna zwiększyła produkcję i w ciągu kilku tygodni zamierza sprzedać 4,5 miliona tabletek.
Na razie zainteresowani kupnem odsyłani są jednak z kwitkiem. Amerykańscy naukowcy podkreślają, że Stany Zjednoczone nie są zagrożone promieniowaniem. Przekonują, że gromadzenie jodku potasu nie jest konieczne. Tymczasem rząd USA zapowiedział przeanalizowanie zasad gromadzenia i dystrybucji jodku potasu. Amerykański departament zdrowia wyjaśnił, że analiza ma lepiej przygotować Stany Zjednoczone na potencjalną awarię elektrowni jądrowej na terenie USA i nie ma bezpośredniego z jakimkolwiek zagrożeniem z Japonii.
Na razie zainteresowani kupnem odsyłani są jednak z kwitkiem. Amerykańscy naukowcy podkreślają, że Stany Zjednoczone nie są zagrożone promieniowaniem. Przekonują, że gromadzenie jodku potasu nie jest konieczne. Tymczasem rząd USA zapowiedział przeanalizowanie zasad gromadzenia i dystrybucji jodku potasu. Amerykański departament zdrowia wyjaśnił, że analiza ma lepiej przygotować Stany Zjednoczone na potencjalną awarię elektrowni jądrowej na terenie USA i nie ma bezpośredniego z jakimkolwiek zagrożeniem z Japonii.

Radio Szczecin