Ponad 5 tysięcy osób wzięło udział w górniczej manifestacji, która przeszła ulicami Katowic.
Protest zorganizowały wszystkie związki zawodowe działające w tej branży, by pokazać swój sprzeciw między innymi wobec dzikiej - jak ją nazywają związkowcy - prywatyzacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej i braku reakcji ze strony rządu na trudną sytuacje górnictwa.
Protest zorganizowały wszystkie związki zawodowe działające w tej branży, by pokazać swój sprzeciw między innymi wobec dzikiej - jak ją nazywają związkowcy - prywatyzacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej i braku reakcji ze strony rządu na trudną sytuacje górnictwa.
Na liście winnych pogarszającej się sytuacji górnictwa, oprócz prezesów spółek i rządu, znalazły się też media, które zdaniem górników - "robią z nich idiotów" i "trzymają stronę polityków".
Po zakończeniu wiecu przed Urzędem Wojewódzkim protestujący przeszli przed siedzibę Katowickiego Holdingu Węglowego i tam zakończyli manifestację. W tym samym momencie zakończyła się też trwająca od poniedziałku okupacja siedziby zarządu spółki.
Po zakończeniu wiecu przed Urzędem Wojewódzkim protestujący przeszli przed siedzibę Katowickiego Holdingu Węglowego i tam zakończyli manifestację. W tym samym momencie zakończyła się też trwająca od poniedziałku okupacja siedziby zarządu spółki.

Radio Szczecin