Stany Zjednoczone ograniczają swoją rolę w Libii. Amerykańskie wojska prowadzą mniej misji bojowych. Dowództwo nad operacją przejmuje Pakt Północnoatlantycki.
W pierwszych dniach operacji większość rakiet i bomb, jakie spadły na cele w Libii, należało do Amerykanów. Wczoraj wiceadmirał William Gorteny poinformował, że 75% lotów bojowych przeprowadzają Francuzi i Brytyjczycy. Amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton podkreśla, że ograniczenie roli USA nie powinno być zaskoczeniem.
„Od początku prezydent Obama mówił, że rola Stanów Zjednoczonych będzie ograniczana czasie i zakresie misji". Clinton dodała, że przejęcie przez NATO dowództwa operacji egzekwowania strefy zakazu lotów jest kolejnym zapowiadanym krokiem. „NATO jest właściwą
organizacją do koordynowania tej międzynarodowej akcji i dbania o to, by wszyscy członkowie Paktu dążyli do osiągnięcia wspólnych celów". Clinton podkreśliła, że wsparcie krajów arabskich jest kluczowe dla sukcesu operacji. Szefowa amerykańskiej dyplomacji poinformowała, że w libijskiej misji wezmą udział myśliwce ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
„Od początku prezydent Obama mówił, że rola Stanów Zjednoczonych będzie ograniczana czasie i zakresie misji". Clinton dodała, że przejęcie przez NATO dowództwa operacji egzekwowania strefy zakazu lotów jest kolejnym zapowiadanym krokiem. „NATO jest właściwą
organizacją do koordynowania tej międzynarodowej akcji i dbania o to, by wszyscy członkowie Paktu dążyli do osiągnięcia wspólnych celów". Clinton podkreśliła, że wsparcie krajów arabskich jest kluczowe dla sukcesu operacji. Szefowa amerykańskiej dyplomacji poinformowała, że w libijskiej misji wezmą udział myśliwce ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Radio Szczecin