Gdańsk przeznaczy ponad milion złotych na zakup jednego z dźwigów Stoczni Gdańskiej. Decyzję w tej sprawie podjęli radni miasta.
Zakup żurawia ma ocalić go przed zezłomowaniem. Gdańska stocznia sprzedała dźwig prywatnej firmie, która zamierzała przeznaczyć go na złom. Władze miasta postanowiły jednak najpierw formalnie dźwig wydzierżawić, a potem go odkupić. Jak wyjaśnia przewodniczący rady miasta Bogdan Oleszek, decyzja radnych pozwoliła zachować dźwig w krajobrazie miasta. Żuraw zostanie zabezpieczony i zakonserwowany. "To jest pejzaż całego miasta, te dźwigi. Warto, żeby tam został" - powiedział Bogdan Oleszek. Dodał, że ocalenie dźwigu ma być też symboliczną formą uczczenia pamięci gdańskich ofiar katastrofy smoleńskiej, szczególnie Arkadiusza Rybickiego. Walczył on o wpisanie stoczniowych dźwigów na listę zabytków. Także Anna Walentynowicz była związana ze Stocznią Gdańską.
Docelowo dźwig ma stać na terenie Młodego Miasta -najprawdopodobniej przy ulicy Nowej Wałowej.
Docelowo dźwig ma stać na terenie Młodego Miasta -najprawdopodobniej przy ulicy Nowej Wałowej.

Radio Szczecin