Rosyjscy specjaliści nie popełnili żadnego błędu podczas identyfikacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Tak twierdzi szef rosyjskich specjalistów, którzy pracowali po katastrofie, profesor Dmitrij Momot.
Profesor powiedział w rozmowie z TVP Info, że obecny poziom badań DNA pozwała ustalić tożsamość osób z całkowitą pewnością. Momot przyznał, że ciała ofiar katastrofy były w bardzo złym stanie. Uprzedzono o tym bliskich ofiar, którzy przybyli na identyfikację ciał, i niektórzy odmówili ich oglądania. Z członkami rodzin rozmawiali psychologowie z rosyjskiego Ministerstwa do spraw Sytuacji Nadzwyczajnych. Profesor Momot podkreślił, że procedura była zorganizowana tak, aby trwała jak najkrócej i członkowie rodzin ofiar mogli wrócić do Polski.
Dmitrij Momot dodał, że rosyjscy eksperci wiedzieli, że ich praca jest dokładnie obserwowana przez Polaków, i było to dla nich dużym obciążeniem. Jednak po kilku dniach współpraca ze stroną polską się poprawiła. Profesor podkreślił, że Rosja ma doświadczone służby, pomagające ofiarom katastrof, i polscy ratownicy chcą się od nich uczyć.
Komentując oskarżenia, kierowane po tragedii pod adresem Rosji, Dmitrij Momot powiedział, że w katastrofie smoleńskiej zginęło wielu polskich polityków i była ona wielkim ciosem dla tych, którzy podzielali ich poglądy. Teraz ci, którzy pozostali przy życiu, próbują się przeciwstawić tym, który zajęli w polityce miejsca ofiar. Oskarżenia to czysta polityka - powiedział profesor Momot dodając, że rosyjscy specjaliści dobrze rozumieli się z rodzinami ofiar i z polskimi ratownikami i lekarzami. Jego zdaniem, polsko-rosyjskie pojednanie ciągle jest możliwe.
Dmitrij Momot dodał, że rosyjscy eksperci wiedzieli, że ich praca jest dokładnie obserwowana przez Polaków, i było to dla nich dużym obciążeniem. Jednak po kilku dniach współpraca ze stroną polską się poprawiła. Profesor podkreślił, że Rosja ma doświadczone służby, pomagające ofiarom katastrof, i polscy ratownicy chcą się od nich uczyć.
Komentując oskarżenia, kierowane po tragedii pod adresem Rosji, Dmitrij Momot powiedział, że w katastrofie smoleńskiej zginęło wielu polskich polityków i była ona wielkim ciosem dla tych, którzy podzielali ich poglądy. Teraz ci, którzy pozostali przy życiu, próbują się przeciwstawić tym, który zajęli w polityce miejsca ofiar. Oskarżenia to czysta polityka - powiedział profesor Momot dodając, że rosyjscy specjaliści dobrze rozumieli się z rodzinami ofiar i z polskimi ratownikami i lekarzami. Jego zdaniem, polsko-rosyjskie pojednanie ciągle jest możliwe.

Radio Szczecin