Dokładnie o północy mija termin zamawiania przez stronę UEFA biletów na Euro 2012.
Z aplikacji skorzystała między innymi rzeczniczka PZPN Agnieszka Olejkowska. Jak wspomina cały proces przebiegł w jej przypadku szybko i sprawnie. Konto założyła na długo przed startem rejestracji, następnie, gdy ta już wystartowała, odczekała kilka dni i zamówiła wybrane bilety.
Agnieszka Olejkowska przyznaje, że w sprawie biletów kontaktowało się z nią wielu znajomych. Na jakąkolwiek pomoc nie mieli jednak co liczyć. Pani rzecznik tłumaczy, że na razie wszystko leży w rękach UEFA, a ewentualne możliwości pojawią się później. „Myślę, że jakaś pula biletów na pewno trafi do pracowników PZPN, ale na razie jest za wcześnie, by o tym mówić" - zakończyła.
Każdy kto zarejestrował się na stronie UEFA i zamówił bilety na mecze Euro 2012 w razie wylosowania zostanie o tym poinformowany do końca kwietnia.
Agnieszka Olejkowska przyznaje, że w sprawie biletów kontaktowało się z nią wielu znajomych. Na jakąkolwiek pomoc nie mieli jednak co liczyć. Pani rzecznik tłumaczy, że na razie wszystko leży w rękach UEFA, a ewentualne możliwości pojawią się później. „Myślę, że jakaś pula biletów na pewno trafi do pracowników PZPN, ale na razie jest za wcześnie, by o tym mówić" - zakończyła.
Każdy kto zarejestrował się na stronie UEFA i zamówił bilety na mecze Euro 2012 w razie wylosowania zostanie o tym poinformowany do końca kwietnia.

Radio Szczecin