Japoński rząd uznał obszar w promieniu 20 kilometrów od uszkodzonej elektrowni atomowej Fukushima za strefę zamkniętą. Nikt nie może dostać się na te tereny bez specjalnego pozwolenia.
Po wizycie w skażonej strefie, z której po awarii siłowni ewakuowano wszystkich mieszkańców, premier Naoto Kan ogłosił na konferencji prasowej, że decyzję podjęto w trosce o osoby, które wracały do swych domów po pozostawione tam rzeczy. Wyjaśnił, że pozwolenia będą wydawane pojedynczym mieszkańcom jedynie w uzasadnionych przypadkach. Wstęp na skażony teren będzie możliwy tylko w kombinezonie ochronnym wyposażonym w dozymetr, rejestrujący dawkę promieniowania. Osoby, które uzyskają pozwolenie, będą musiały opuścić skażoną strefę przed upływem dwóch godzin.
Teren w promieniu trzech kilometrów od siłowni będzie strefą objętą całkowitym zakazem wstępu dla wszystkich, którzy nie prowadzą akcji ratowniczej. Zakaz wchodzi w życie w nocy dziś na jutro.
Po trzęsieniu ziemi 11 marca z dwudziestokilometrowej strefy wokół zakładu ewakuowano około 80-ciu tysięcy mieszkańców. Na terenie elektrowni wciąż trwają prace, mające na celu schłodzenie przegrzanych reaktorów i powstrzymanie wycieków radioaktywnych. Właściciel zakładu - spółka TEPCO - szacuje, że przed upływem trzech miesięcy nie uda się doprowadzić do sytuacji, w której poziom promieniowania w zamkniętej strefie zacznie spadać. Trwałe ochłodzenie przegrzanego paliwa jądrowego potrwa od sześciu do dziewięciu miesięcy.
Teren w promieniu trzech kilometrów od siłowni będzie strefą objętą całkowitym zakazem wstępu dla wszystkich, którzy nie prowadzą akcji ratowniczej. Zakaz wchodzi w życie w nocy dziś na jutro.
Po trzęsieniu ziemi 11 marca z dwudziestokilometrowej strefy wokół zakładu ewakuowano około 80-ciu tysięcy mieszkańców. Na terenie elektrowni wciąż trwają prace, mające na celu schłodzenie przegrzanych reaktorów i powstrzymanie wycieków radioaktywnych. Właściciel zakładu - spółka TEPCO - szacuje, że przed upływem trzech miesięcy nie uda się doprowadzić do sytuacji, w której poziom promieniowania w zamkniętej strefie zacznie spadać. Trwałe ochłodzenie przegrzanego paliwa jądrowego potrwa od sześciu do dziewięciu miesięcy.

Radio Szczecin