Politycy zgodnie oceniają, że wyrok w sprawie Nangar Khel jest sprawiedliwy, choć spóźniony. Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił polskich żołnierzy oskarżonych o zabicie cywilów w Afganistanie. Wcześniej prokurator żądał dla nich kar od 5 do 12 lat więzienia.
Paweł Olszewski z Platformy Obywatelskiej cieszy się z decyzji sądu, choć - jak zaznacza - nie zwykł komentować sądowych orzeczeń. W jego przekonaniu, polscy żołnierze nie zrobili niczego co uzasadniałoby skazywanie ich na wieloletnie więzienie. Dodał, że jest to niezwykle ważny wyrok z punktu widzenia żołnierzy, którzy poświęcali się w misjach zagranicznych oraz dla i ich rodzin.
Podobną argumentację podejmuje szef sejmowej komisji obrony narodowej Stanisław Wziątek. Podkreśla on, że żołnierze na zagranicznych misjach powinni czuć, że za ich oddaniem dla sprawy stoi państwo polskie. Zwłaszcza wtedy gdy angażują się w trudne działania, które mogą być obarczone pomyłką.
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak uważa, że wyrok zapadł zbyt późno i z tego powodu złamał kariery oskarżonych żołnierzy i negatywnie wpłynął na wizerunek całego Wojska Polskiego. W opinii posła Błaszczaka, minister obrony powinien wyciągnąć z tej sprawy wnioski, by uniknąć podobnego przypadku.
Odczytujący uzasadnienie wyroku mówił, że w części zarzutów brak było wystarczających dowodów na potwierdzenie popełnienie przestępstwa. Podkreślił, że niejasności, jak w przypadku orzeczeń biegłych - zgodnie z zasadami polskiego prawa - orzeczono na korzyść oskarżonych. W części zarzutu, sąd dopatrzył się braku działania z premedytacją.
Podobną argumentację podejmuje szef sejmowej komisji obrony narodowej Stanisław Wziątek. Podkreśla on, że żołnierze na zagranicznych misjach powinni czuć, że za ich oddaniem dla sprawy stoi państwo polskie. Zwłaszcza wtedy gdy angażują się w trudne działania, które mogą być obarczone pomyłką.
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak uważa, że wyrok zapadł zbyt późno i z tego powodu złamał kariery oskarżonych żołnierzy i negatywnie wpłynął na wizerunek całego Wojska Polskiego. W opinii posła Błaszczaka, minister obrony powinien wyciągnąć z tej sprawy wnioski, by uniknąć podobnego przypadku.
Odczytujący uzasadnienie wyroku mówił, że w części zarzutów brak było wystarczających dowodów na potwierdzenie popełnienie przestępstwa. Podkreślił, że niejasności, jak w przypadku orzeczeń biegłych - zgodnie z zasadami polskiego prawa - orzeczono na korzyść oskarżonych. W części zarzutu, sąd dopatrzył się braku działania z premedytacją.

Radio Szczecin