Po kilkugodzinnej przerwie spowodowanej złymi warunkami pogodowymi wznowiono prace przy zatopionym promie „Bułgaria". Silny wiatr i fala stwarzały zagrożenie dla życia płetwonurków przygotowujących wrak statku do podniesienia.
Jednostka zatonęła podczas rejsu na zalewie Kujbyszewskim w Tatarstanie, grzebiąc na swoim pokładzie najprawdopodobniej 129 osób. Z 208 pasażerów i członków załogi uratowano jedynie 79 osób. Ratownicy wydobyli 114 ciał. 15 osób uznawanych jest za zaginione.
Od czterech dni specjaliści przygotowują „Bułgarię" do podniesienia z dna Wołgi. Pierwszą próbę podjęto w niedzielę wieczorem, ale obciążenia nie wytrzymała jedna z lin holujących. Plany ratowników pokrzyżował również silny wiatr i wysoka fala. Według kierującego akcją Timura Hikmatowa prace wznowiono przed północą. Eksperci próbują ustawić statek na kilu oraz uszczelnić wszystkie otwory i wypompować z niego wodę. Nie ustalono żadnego konkretnego terminu wydobycia statku na powierzchnię.
Gdy ten etap operacji zostanie zakończony „Bułgaria" zostanie odholowana do suchego doku i tam eksperci spróbują ustalić przyczyny jej zatonięcia.
Od czterech dni specjaliści przygotowują „Bułgarię" do podniesienia z dna Wołgi. Pierwszą próbę podjęto w niedzielę wieczorem, ale obciążenia nie wytrzymała jedna z lin holujących. Plany ratowników pokrzyżował również silny wiatr i wysoka fala. Według kierującego akcją Timura Hikmatowa prace wznowiono przed północą. Eksperci próbują ustawić statek na kilu oraz uszczelnić wszystkie otwory i wypompować z niego wodę. Nie ustalono żadnego konkretnego terminu wydobycia statku na powierzchnię.
Gdy ten etap operacji zostanie zakończony „Bułgaria" zostanie odholowana do suchego doku i tam eksperci spróbują ustalić przyczyny jej zatonięcia.

Radio Szczecin