Pułkownik Edmund Klich, były przedstawiciel Polski akredytowany przy rosyjskim Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym, chce startować w najbliższych wyborach do Senatu. O planach eksperta lotniczego jako pierwszy napisał tygodnik "Wprost".
Edmund Klich deklaruje, że będzie senatorem niezależnym i w parlamencie nadal chce się zajmować katastrofą smoleńską. Pułkownik w rozmowie z IAR powiedział, że do startu namówili go między innymi samorządowcy z Leszna." Wnioskowali za tym samorządowcy z regionu, z którego pochodzę. Bliska jest mi idea prezydenta Rafała Dudkiewicza "Obywatele do Senatu". Myślę, że w parlamencie będę mógł wpływać na niektóre aspekty wyjaśniania zachowań rządu po katastrofy smoleńskiej." - deklaruje ekspert.
Edmund Klich mówi wprost, że gdyby nie zaangażowanie w wyjaśnienie katastrofy TU 154 M , to mógłby tylko marzyć o karierze senatora. "Gdybym nie był osobą znaną przez to nieszczęście narodowe, to nie startowałbym do Senatu. W tym wypadku jednak też środowisko, z którego się wywodzę uznało, że w parlamencie mogę dużo zrobić." - przekonuje ekspert.
Edmund Klich obecnie jest szefem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Ekspert na czas kampanii wyborczej nie zamierza rezygnować z zajmowanego stanowiska.
Edmund Klich mówi wprost, że gdyby nie zaangażowanie w wyjaśnienie katastrofy TU 154 M , to mógłby tylko marzyć o karierze senatora. "Gdybym nie był osobą znaną przez to nieszczęście narodowe, to nie startowałbym do Senatu. W tym wypadku jednak też środowisko, z którego się wywodzę uznało, że w parlamencie mogę dużo zrobić." - przekonuje ekspert.
Edmund Klich obecnie jest szefem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Ekspert na czas kampanii wyborczej nie zamierza rezygnować z zajmowanego stanowiska.

Radio Szczecin