Mimo międzynarodowej kampanii przeciwników kary śmierci, amerykański stan Georgia dokonał egzekucji mężczyzny oskarżonego o zabicie policjanta w 1989 roku. Adwokaci skazanego przegrali wszystkie apelacje, w tym odwołanie do Sądu Najwyższego USA.
Skazany na karę śmierci 42 letni Troy Davis został zabity poprzez wstrzyknięcie trucizny. Wykonanie wyroku obserwowali członkowie rodziny policjanta, który został rzekomo zastrzelony przez Davisa. Według publicznych świadków egzekucji, Troy Davis do końca nie przyznawał się do winy. „Powiedział do rodziny, że jest mu przykro z powodu ich cierpienia ale to nie on jest odpowiedzialny za zabicie ich syna, ojca i brata".
Troy Davis został skazany na karę śmierci za zastrzelenie policjanta na podstawie relacji 9 świadków. Od czasu procesu 7 z nich wycofało swoje zeznania a innych dowodów na winę Davisa nie było. Przeciwko egzekucji zaprotestowali między innymi parlament europejski, Papież Benedykt XVI, organizacja Amnesty International i były prezydent USA Jimmy Carter.
Egzekucja została opóźniona o 4 godziny ponieważ adwokat Davisa złożył odwołanie do Sadu Najwyższego USA. Sędziowie jednogłośnie odrzucili apelację.
Troy Davis został skazany na karę śmierci za zastrzelenie policjanta na podstawie relacji 9 świadków. Od czasu procesu 7 z nich wycofało swoje zeznania a innych dowodów na winę Davisa nie było. Przeciwko egzekucji zaprotestowali między innymi parlament europejski, Papież Benedykt XVI, organizacja Amnesty International i były prezydent USA Jimmy Carter.
Egzekucja została opóźniona o 4 godziny ponieważ adwokat Davisa złożył odwołanie do Sadu Najwyższego USA. Sędziowie jednogłośnie odrzucili apelację.

Radio Szczecin