Dużymi spadkami zakończyły się dzisiejsze sesje na europejskich giełdach. Pesymizm wśród inwestorów wywołało oświadczenie amerykańskiego banku centralnego o słabym stanie gospodarki USA.
Londyński FTSE stracił ponad 4,5 procent, niemiecki Dax 5, a francuski Cac prawie 5,5 procent. Także amerykański Dow Jones tracił po południu ponad trzy pół procent. Inwestorzy otrzymali wcześniej kilka niepokojących komunikatów: amerykański bank centralny poinformował, że bezrobocie w USA może nadal być wysokie, a to nie sprzyja gospodarce. Szef Banku Światowego, Robert Zoellick mówił tymczasem: „W 2008 roku światowy liderzy mówili, że nie przewidzieli kryzysu. Teraz nie mają takiego argumentu. Ciężkie czasy potrzebują odważnych ludzi" .
Także szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Christine Lagarde jest pesymistką; twierdzi, że światowa gospodarka weszła w niebezpieczną fazę. Zdaniem niektórych ekspertów światu nie grozi kolejna recesja, ale wzrost gospodarczy może być bardzo powolny.
Także szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Christine Lagarde jest pesymistką; twierdzi, że światowa gospodarka weszła w niebezpieczną fazę. Zdaniem niektórych ekspertów światu nie grozi kolejna recesja, ale wzrost gospodarczy może być bardzo powolny.

Radio Szczecin