Tuż po 11:00 w Alejach Ujazdowskich w Warszawie, w okolicach kancelarii premiera, udzielono pomocy mężczyźnie, który prawdopodobnie się podpalił. Stan 49-letniego warszawianina jest ciężki. Został odwieziony do jednego z warszawskich szpitali.
Jak informuje rzecznik stołecznej policji Maciej Karczyński, kilka minut po godzinie 11:00 na telefon alarmowy zadzwoniła kobieta, informując o podpaleniu. Kiedy policja przyjechała na miejsce, było tam już pogotowie ratunkowe, potem przyjechała straż pożarna. Lekarze nie wyrazili zgody na to, by z mężczyzną porozmawiali policjanci.
Policja przeszukuje teren i zabezpiecza ślady. Maciej Karczyński mówi, że przesłuchiwani są także świadkowie. Funkcjonariusze odnaleźli w krzakach butelki po rozpuszczalniku.
Przy mężczyźnie znaleziono kopertę. Rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz powiedział, że był w niej list, który został przekazany do Kancelarii Premiera.
Mężczyzna został ugaszony kocem przez funkcjonariuszy BOR pilnujących kancelarii premiera. Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone przez policję.
Policja przeszukuje teren i zabezpiecza ślady. Maciej Karczyński mówi, że przesłuchiwani są także świadkowie. Funkcjonariusze odnaleźli w krzakach butelki po rozpuszczalniku.
Przy mężczyźnie znaleziono kopertę. Rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz powiedział, że był w niej list, który został przekazany do Kancelarii Premiera.
Mężczyzna został ugaszony kocem przez funkcjonariuszy BOR pilnujących kancelarii premiera. Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone przez policję.

Radio Szczecin