We Francji nauczyciele protestują przeciwko drastycznemu zmniejszaniu liczb etatów. Krytykowany jest także poziom francuskiej edukacji.
Minister edukacji Luc Chatel zapowiedział, że realizacja planu zmniejszenia liczby etatów będzie doprowadzona do końca. W ciągu pięciu lat od 2007 roku w szkołach francuskich wszystkich szczebli zostanie zlikwidowanych 80 tysięcy miejsc pracy. Christian Chevalier, sekretarz generalny związku zawodowego nauczycieli - UNSA, tak to komentuje:
„Warunki nauczania są coraz trudniejsze. Co więcej, według sondaży, szkoła w V Republice straciła wysoką pozycję, przestała pełnić swoją funkcję społeczną, nie jest już szkołą równą dla wszystkich. O tym nie można zapomnieć i to jest także przyczyną dzisiejszej mobilizacji nauczycieli."
Według ministerstwa edukacji w strajku udział bierze 30 procent nauczycieli szkół podstawowych i co piąty pedagog w szkołach średnich, według związków zawodowych w strajku bierze udział połowa nauczycieli sektora państwowego.
„Warunki nauczania są coraz trudniejsze. Co więcej, według sondaży, szkoła w V Republice straciła wysoką pozycję, przestała pełnić swoją funkcję społeczną, nie jest już szkołą równą dla wszystkich. O tym nie można zapomnieć i to jest także przyczyną dzisiejszej mobilizacji nauczycieli."
Według ministerstwa edukacji w strajku udział bierze 30 procent nauczycieli szkół podstawowych i co piąty pedagog w szkołach średnich, według związków zawodowych w strajku bierze udział połowa nauczycieli sektora państwowego.

Radio Szczecin