Zidentyfikowano kilkunastu kolejnych uczestników zamieszek, do których doszło w Zielonej Górze gdy policyjny samochód śmiertelnie potrącił kibica lokalnego klubu żużlowego. Na ustalenie tożsamości kolejnych osób, biorących udział w nocnych walkach przeciw policji pozwoliły analizy zapisów monitoringu. Teraz planowane jest zatrzymanie tych osób.
Po przesłuchaniach najprawdopodobniej będą im stawiane zarzuty - poinformował rzecznik zielonogórskiej prokuratury Grzegorz Szklarz. Dodał, że materiały, którymi dysponują śledczy, są na tyle jednoznaczne, że pozwalają często wyłowić osoby, które znieważały policjantów czy ich atakowały. Jak podkreślił, dowodami będą zeznania policjantów, a nie zapis monitoringu.
Tymczasem dziś prokuratorzy przesłuchują dziewięć osób zatrzymanych wczoraj bezpośrednio po zamieszkach. Te osoby mają usłyszeć zarzuty napaści na policjantów lub niszczenia mienia. Bezpośrednio po wczorajszych zajściach zatrzymano 9 osób. Są one podejrzewane o niszczenie mienia lub napaść na funkcjonariuszy policji.
Prokurator Grzegorz Szklarz potwierdził informacje Radia Zachód, że na nagraniach z monitoringu nie ma zdjęć z tragicznego wypadku, w którym zginął 23-letni kibic. Przez całą noc trwały analizy monitoringu. Prokuratura ma nadzieję, że dzięki niemu uda się zidentyfikować inne osoby, biorące udział w wydarzeniach.
Policja oszacowała swoje straty związane w wczorajszymi zamieszkami na 120 tys. zł. Chodzi o uszkodzone radiowozy i szyby powybijane w jednym z komisariatów.
Dzisiejsza noc w Zielonej Górze przebiegła bardzo spokojnie. Policjanci są jednak przygotowani na to, że pseudokibice będą chcieli zakłócić spokój w mieście. Sławomir Konieczny, rzecznik lubuskiej policji poinformował, że mundurowi nie mieli w nocy wiele pracy. Nie dostali zgłoszeń, które dotyczyły kibiców. Sławomir Konieczny dodał, że większość mieszkańców miasta nie identyfikuje się z ludźmi, którzy wczoraj atakowali policjantów.
Mieszkańcy Zielonej Góry dużo spokojniej podchodzą do wypadku, który wydarzył się w nocy z niedzieli na poniedziałek. Wielu z nich wini kibiców za pogorszenie wizerunku Zielonej Góry w Polsce.
Tymczasem dziś prokuratorzy przesłuchują dziewięć osób zatrzymanych wczoraj bezpośrednio po zamieszkach. Te osoby mają usłyszeć zarzuty napaści na policjantów lub niszczenia mienia. Bezpośrednio po wczorajszych zajściach zatrzymano 9 osób. Są one podejrzewane o niszczenie mienia lub napaść na funkcjonariuszy policji.
Prokurator Grzegorz Szklarz potwierdził informacje Radia Zachód, że na nagraniach z monitoringu nie ma zdjęć z tragicznego wypadku, w którym zginął 23-letni kibic. Przez całą noc trwały analizy monitoringu. Prokuratura ma nadzieję, że dzięki niemu uda się zidentyfikować inne osoby, biorące udział w wydarzeniach.
Policja oszacowała swoje straty związane w wczorajszymi zamieszkami na 120 tys. zł. Chodzi o uszkodzone radiowozy i szyby powybijane w jednym z komisariatów.
Dzisiejsza noc w Zielonej Górze przebiegła bardzo spokojnie. Policjanci są jednak przygotowani na to, że pseudokibice będą chcieli zakłócić spokój w mieście. Sławomir Konieczny, rzecznik lubuskiej policji poinformował, że mundurowi nie mieli w nocy wiele pracy. Nie dostali zgłoszeń, które dotyczyły kibiców. Sławomir Konieczny dodał, że większość mieszkańców miasta nie identyfikuje się z ludźmi, którzy wczoraj atakowali policjantów.
Mieszkańcy Zielonej Góry dużo spokojniej podchodzą do wypadku, który wydarzył się w nocy z niedzieli na poniedziałek. Wielu z nich wini kibiców za pogorszenie wizerunku Zielonej Góry w Polsce.

Radio Szczecin