Jutro o północy mija termin rejestracji Polaków, głosujących za granicą. W Stanach Zjednoczonych najwięcej Polonusów do urn pójdzie w Nowym Jorku i Chicago.
W okresie przedwyborczym polskie placówki dyplomatyczne mają szczególnie dużo pracy. Polskie wybory parlamentarne wśród Polonii amerykańskiej cieszą się zdecydowanie mniejszym zainteresowaniem niż wybór prezydenta Rzeczpospolitej. Do tej chwili chęć wzięcia udziału w głosowaniu w Chicago wyraziło 10 tys. osób, w Nowym Jorku 6 tys. Na antenach polonijnych mediów trwa dyskusja czy mieszkając za granicą powinno się być aktywnym wyborczo. Głosy są podzielone. Zw względu na różnicę czasową Polonusi do urn pójdą już w sobotę 8 października.

Radio Szczecin