Po raz pierwszy w historii naukowcy sfotografowali poczwórną tęczę. Fenomenalne zdjęcia zrobił niemiecki łowca tęcz, zachęcony przez amerykańskich meteorologów.
Podwójna tęcza nie jest niczym niezwykłym; ta druga jest zwykle bledsza od wyraźnej pierwszej. Tworzy ją mniejsza część światła słonecznego, która rozprasza się w kroplach wody nieco inaczej niż większa porcja. Tak samo zachowuje się mniejsza część tej mniejszej części, co tworzy tęczę trzecią, praktycznie niewidoczną gołym okiem. Naukowcy stwierdzili, że przy odpowiednich warunkach - gdy chmury są ciemne a krople deszczu jednakowej wielkości - powinna pojawić się również tęcza czwarta. I okazało się, że faktycznie tak jest. Niedaleko Bremerhaven na północy Niemiec sfotografował ją wreszcie niemiecki łowca tęcz, Michael Theusner. Potrzebny był mu do tego specjalistyczny sprzęt, program komputerowy do poprawy ostrości obrazu i wiedza wynikająca z 250 lat pracy jego poprzedników.

Radio Szczecin