Polacy mieszkający w Stanach Zjednoczonych jako pierwsi oddadzą głosy w wyborach do Sejmu i Senatu. Wśród amerykańskiej Polonii zainteresowanie udziałem w głosowaniu jest w tym roku mniejsze niż przed czterema laty.
Ze względu na różnicę czasu głosowanie w Stanach Zjednoczonych rozpocznie się dziś o 7 rano, czyli o 13 czasu polskiego. Konsul RP w Waszyngtonie Włodzimierz Sulgostowski mówi, że na terenie USA powołano 27 obwodowych komisji wyborczych. Najwięcej lokali wyborczych będzie otwartych w tradycyjnych skupiskach Polonii - Chicago i Nowym Jorku. Obwodowe komisje będą jednak również działać w takich miastach jak Los Angeles, Portland czy Houston.
Konsul przypomina Polonii o konieczności zabrania ze sobą polskiego paszportu.
W tym roku w Stanach Zjednoczonych na listy wyborcze wpisało się niespełna 24 tysiące Polaków. To nie tylko mniej niż w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich, kiedy to chęć głosowania wyraziło 38 tysięcy osób ale również mniej niż w 2007 roku gdy na listy wyborcze wpisało się aż 30 tysięcy Polaków.
Konsul przypomina Polonii o konieczności zabrania ze sobą polskiego paszportu.
W tym roku w Stanach Zjednoczonych na listy wyborcze wpisało się niespełna 24 tysiące Polaków. To nie tylko mniej niż w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich, kiedy to chęć głosowania wyraziło 38 tysięcy osób ale również mniej niż w 2007 roku gdy na listy wyborcze wpisało się aż 30 tysięcy Polaków.

Radio Szczecin