Dziś ma zostać przesłuchany dyrektor Zakładu Karnego w Sztumie, który dwa dni temu zabił więźnia. Andrzej G. na razie nie był w stanie odpowiadać na pytania śledczych.
W niedzielę przed południem Andrzej G. wszedł do jednej z cel i kilkakrotnie ugodził nożem skazanego. Mężczyzna zmarł. Motywy działania zabójcy nie są znane. Prokuratura rozważa dwie hipotezy: konflikt między dyrektorem a więźniem lub problemy rodzinne.
Z najnowszych informacji wynika, że dyrektor więzienia zostawił list, który jest obecnie analizowany przez śledczych. Śledczy ustalają też, skąd pochodził 15-centymetrowy nóż, którym zaatakowany został więzień.
Andrzej G. ma 50 lat. Z wykształcenia jest psychologiem. Psychologami są również jego żona i córka. Kierował sztumskim Zakładem Karnym od 6 lat. Wcześniej szefował elbląskiemu Aresztowi Śledczemu. W służbie więziennej przepracował 25 lat.
Zamordowany więzień miał wyjść na wolność w 2030 roku, odsiadywał wyrok między innymi za wielokrotnie kradzieże.
Z najnowszych informacji wynika, że dyrektor więzienia zostawił list, który jest obecnie analizowany przez śledczych. Śledczy ustalają też, skąd pochodził 15-centymetrowy nóż, którym zaatakowany został więzień.
Andrzej G. ma 50 lat. Z wykształcenia jest psychologiem. Psychologami są również jego żona i córka. Kierował sztumskim Zakładem Karnym od 6 lat. Wcześniej szefował elbląskiemu Aresztowi Śledczemu. W służbie więziennej przepracował 25 lat.
Zamordowany więzień miał wyjść na wolność w 2030 roku, odsiadywał wyrok między innymi za wielokrotnie kradzieże.

Radio Szczecin