Kolejne materiały zapalające znaleziono w okolicach torów kolejowych na terenie Berlina. Jeden z ładunków eksplodował, powodując utrudnienia w ruchu. Nikt nie ucierpiał.
To już cała seria. Od początku tygodnia berlińska policja znalazła około dziesięciu niewielkich ładunków zapalających umieszczonych przy torach, na peronach albo przy urządzeniach sterujących ruchem. Były to butelki z benzyną i zapalnikiem. Prawdopodobnie padający deszcz spowodował, że tylko jeden z ładunków zadziałał. Policja podejrzewa, że za incydenty odpowiadają lewicowi ekstremiści. Do podłożenia jednego z ładunków przyznała się już organizacja domagająca się wycofania niemieckich żołnierzy z Afganistanu. Odkrycie nowego ładunku za każdym razem powoduje poważne utrudnienia w ruchu kolejowym na terenie i w okolicach Berlina. Od poniedziałku swój normalny rozkład jazdy musiało zmienić już ponad 300 pociągów.

Radio Szczecin