Stołeczny sąd zbada we wtorek, czy wznowić umorzone śledztwo Instytutu Pamięci Narodowej w sprawie utrudniania przez władze PRL-u wyjaśnienia śmiertelnego pobicia Grzegorza Przemyka.
30 lat temu funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej zatrzymali na warszawskiej starówce maturzystę Grzegorza Przemyka. Po przewiezieniu na komisariat przy ul. Jezuickiej skatowali go. 19-latek zmarł po dwóch dniach w szpitalu. Była to jedna z najgłośniejszych zbrodni aparatu władzy PRL.
Jej wyjaśnienia domaga się ojciec maturzysty, jego przyjaciel i znany adwokat. W 2012 roku pion śledczy IPN co prawda uznał przestępstwo, ale z powodu przedawnienia umorzył postępowanie w sprawie utrudniania śledztwa.
Pełnomocnik ojca Przemyka chce, by sąd wznowił je m.in. pod kątem bezprawnego uwięzienia sanitariuszy. To właśnie ich władze obciążyły za śmierć chłopaka.
Sprawa długo ciągnęła się w sądach. W 2009 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnie umorzył ją z powodu przedawnienia.
Jej wyjaśnienia domaga się ojciec maturzysty, jego przyjaciel i znany adwokat. W 2012 roku pion śledczy IPN co prawda uznał przestępstwo, ale z powodu przedawnienia umorzył postępowanie w sprawie utrudniania śledztwa.
Pełnomocnik ojca Przemyka chce, by sąd wznowił je m.in. pod kątem bezprawnego uwięzienia sanitariuszy. To właśnie ich władze obciążyły za śmierć chłopaka.
Sprawa długo ciągnęła się w sądach. W 2009 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnie umorzył ją z powodu przedawnienia.

Radio Szczecin