Rosja po uzyskaniu pewności, że Gazociąg Północny dotrze do Niemiec zabiera sie do zabezpieczenia interesów ekonomicznych w Arktyce. W obu wypadkach problemy ekologiczne są dla niej drugoplanowe - twierdzi ukazujący się Helsinkach dziennik „Hufvudstadsbladet".
Zdaniem gazety Rosji przydadzą się nauki zdobyte przy Gazociągu Północnym. Dzięki utworzeniu wokół niego silnego lobby z udziałem byłego kanclerza Niemiec i byłego fińskiego premiera w obu krajach traktuje się tę inwestycję, jako przedsięwzięcie ekonomiczne. Mimo to Moskwa zapowiada iż gazociągu strzec będą jej siły zbrojne. Tylko Szwecja, Polska i Estonia zwracają uwagę na jego polityczne znaczenie.
Obecnie Rosja informuje, iż jej interesów ekonomicznych na Morzu Barentsa pilnować ma Arktyczna Brygada. Pod jej ochroną ruszą wiercenia na Morzu Karskim, koło Nowej Ziemi. Wiąże się z nimi duże ryzyko dla życia morza. Z takiego właśnie powodu Kanada już w 2003 r. wstrzymała wszelkie poszukiwania ropy i gazu przy Alasce. Ale w Rosji - jak pisze fiński dziennik - nawet Duma zaakceptowała przepisy pozwalające na takie przedsięwzięcia bez wcześniejszego badania ich skutków dla środowiska.
Obecnie Rosja informuje, iż jej interesów ekonomicznych na Morzu Barentsa pilnować ma Arktyczna Brygada. Pod jej ochroną ruszą wiercenia na Morzu Karskim, koło Nowej Ziemi. Wiąże się z nimi duże ryzyko dla życia morza. Z takiego właśnie powodu Kanada już w 2003 r. wstrzymała wszelkie poszukiwania ropy i gazu przy Alasce. Ale w Rosji - jak pisze fiński dziennik - nawet Duma zaakceptowała przepisy pozwalające na takie przedsięwzięcia bez wcześniejszego badania ich skutków dla środowiska.

Radio Szczecin