Po zwiększeniu ataków po obu stronach granicy libańsko-izraelskiej, Izrael grozi Libanowi "przejęciem terytorium".
Jeśli rząd Libanu nie wie, jak kontrolować terytorium i powstrzymać Hezbollah przed strzelaniem do Izraela, przejmiemy to terytorium i zrobimy to sami - powiedział dziś na spotkaniu z dowódcami armii, izraelski minister obrony Israel Katz. Dodał również, że wspólnie z premierem Beniaminem Netanjahu polecił izraelskiej armii przygotowanie się do "rozszerzenia działalności w Libanie".
Zwiększenie intensywności ataków izraelskich na Bejrut, a także południe i wschód kraju, zaczęło się wczoraj wieczorem, gdy po raz pierwszy atak na Izrael przypuściły połączone siły Iranu i Hezbollahu. Według izraelskiego wojska, na jego terytorium Hezbollah wystrzelił około 200 rakiet oraz ok. 20 dronów. Izrael nie podał, ile z nich nie zestrzeliła tarcza antyrakietowa, ani ile jest ofiar tych ataków - rzecznik armii wspomniał jedynie o "kilku rannych".
W środę wieczorem media libańskie i izraelskie podawały, że Izrael miał również wysłać drogą dyplomatyczną ostrzeżenie do władz Libanu, że jeśli nie uda im się powstrzymać Hezbollahu, zaatakuje libańską infrastrukturę rządową.
Zwiększenie intensywności ataków izraelskich na Bejrut, a także południe i wschód kraju, zaczęło się wczoraj wieczorem, gdy po raz pierwszy atak na Izrael przypuściły połączone siły Iranu i Hezbollahu. Według izraelskiego wojska, na jego terytorium Hezbollah wystrzelił około 200 rakiet oraz ok. 20 dronów. Izrael nie podał, ile z nich nie zestrzeliła tarcza antyrakietowa, ani ile jest ofiar tych ataków - rzecznik armii wspomniał jedynie o "kilku rannych".
W środę wieczorem media libańskie i izraelskie podawały, że Izrael miał również wysłać drogą dyplomatyczną ostrzeżenie do władz Libanu, że jeśli nie uda im się powstrzymać Hezbollahu, zaatakuje libańską infrastrukturę rządową.
Edycja tekstu: Kacper Narodzonek

Radio Szczecin