Radni chcą, aby część ul. Jagiellońskiej w Szczecinie była zamykana w letnie weekendy. Zwolennicy pomysłu wskazują, że rozwiązanie poprawi bezpieczeństwo i ograniczy hałas, przeciwnicy, że po wprowadzeniu ograniczeń ucierpią lokalni przedsiębiorcy.
- Ja nie rozumiem, czemu zamknięcie jednej ulicy na weekend wzbudza taką histerię - przyznał miejski aktywista Szymon Nieradka.
- Nie mówimy o tym, żeby ją przebudować, żeby zrobić to trwale, mówimy o eksperymencie, który naprawdę niewiele kosztuje. Był testowany na ulicy Rayskiego, oddolnie całkowicie i żadna tragedia się nie wydarzyła - dodał Nieradka.
- Ten eksperyment nic nie da - stwierdził Rafał Kubowicz z Konfederacji: - Jeśli mamy robić eksperyment, to niech będzie w jakimś celu. Rayskiego była zamykana i słucham, gdzie są te wyliczenia, gdzie były samochody? Nie ma żadnych ekspertyz na ten temat, ani żadnych wniosków z tego zamykania. Po co więc znów zamykać? - pytał.
Władze miasta poinformowały wcześniej, że nie są prowadzone żadne analizy nowych wariantów organizacji ruchu na Jagiellońskiej, w tym zamknięcia części ulicy.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- Nie mówimy o tym, żeby ją przebudować, żeby zrobić to trwale, mówimy o eksperymencie, który naprawdę niewiele kosztuje. Był testowany na ulicy Rayskiego, oddolnie całkowicie i żadna tragedia się nie wydarzyła - dodał Nieradka.
- Ten eksperyment nic nie da - stwierdził Rafał Kubowicz z Konfederacji: - Jeśli mamy robić eksperyment, to niech będzie w jakimś celu. Rayskiego była zamykana i słucham, gdzie są te wyliczenia, gdzie były samochody? Nie ma żadnych ekspertyz na ten temat, ani żadnych wniosków z tego zamykania. Po co więc znów zamykać? - pytał.
Władze miasta poinformowały wcześniej, że nie są prowadzone żadne analizy nowych wariantów organizacji ruchu na Jagiellońskiej, w tym zamknięcia części ulicy.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin