Obchodzimy Światowy Dzień Krwiodawcy. Hasło tegorocznej kampanii, to "Jedna kropla człowieczeństwa. Oddaj krew. Ratuj życie".
Nasza reporterka Natalia Chodań rozmawiała ze szczecińskimi krwiodawcami, którzy opowiedzieli jej o powodach swojej decyzji dotyczącej donacji.
- Studenci tej szkoły po prostu oddawali krew cyklicznie. Po ukończeniu szkoły już miałem chyba tą pierwszą odznakę, czyli te sześć czy osiem litrów. - Pierwszą donację zrobiłem zupełnie przypadkowo, kiedy przechodziłem przy Centrum Krwiodawstwa. Podobała mi się idea, że mogę komuś pomóc. - Zawsze chciałem pomagać. - W technikum jak uczyłem się, to była taka akcja, że zachorował nasz dyrektor i zebraliśmy się z chłopakami i tak zaczęliśmy oddawać od ukończenia 18 roku życia. - Weszło w krew, obecnie jest dwadzieścia parę litrów - mówili.
Anna Lipińska z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Szczecinie uważa, że oddanie krwi to coś więcej niż tylko akt medyczny. W jej ocenie to wyraz solidarności, współczucia i zbiorowej odpowiedzialności.
- W sposób bezinteresowny oddają cząstkę siebie, która ratuje życie pacjentom, którzy przebywają w szpitalach, którzy są przewlekle leczeni i gdyby nie pomoc krwiodawców, którzy tak ofiarnie zgłaszają się, to po prostu już nawet tych pacjentów mogłoby z nami nie być - przyznała.
W województwie zachodniopomorskim zarejestrowanych jest obecnie około 25 tysięcy aktywnych dawców krwi.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Studenci tej szkoły po prostu oddawali krew cyklicznie. Po ukończeniu szkoły już miałem chyba tą pierwszą odznakę, czyli te sześć czy osiem litrów. - Pierwszą donację zrobiłem zupełnie przypadkowo, kiedy przechodziłem przy Centrum Krwiodawstwa. Podobała mi się idea, że mogę komuś pomóc. - Zawsze chciałem pomagać. - W technikum jak uczyłem się, to była taka akcja, że zachorował nasz dyrektor i zebraliśmy się z chłopakami i tak zaczęliśmy oddawać od ukończenia 18 roku życia. - Weszło w krew, obecnie jest dwadzieścia parę litrów - mówili.
Anna Lipińska z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Szczecinie uważa, że oddanie krwi to coś więcej niż tylko akt medyczny. W jej ocenie to wyraz solidarności, współczucia i zbiorowej odpowiedzialności.
- W sposób bezinteresowny oddają cząstkę siebie, która ratuje życie pacjentom, którzy przebywają w szpitalach, którzy są przewlekle leczeni i gdyby nie pomoc krwiodawców, którzy tak ofiarnie zgłaszają się, to po prostu już nawet tych pacjentów mogłoby z nami nie być - przyznała.
W województwie zachodniopomorskim zarejestrowanych jest obecnie około 25 tysięcy aktywnych dawców krwi.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin