Izraelski atak na budynek mieszkalny w Dahieh, południowej
dzielnicy Bejrutu.
dzielnicy Bejrutu.
We wspólnym oświadczeniu premier Beniamin Netanjahu i minister obrony Israel Katz podkreślili, że to odpowiedź na ostrzał terytorium Izraela przez Hezbollah. Nie ma jeszcze informacji o zabitych i rannych. Izrael twierdzi, że w zaatakowanym budynku działały służby komunikacyjne Hezbollahu.
Nie wiadomo, jak atak ten wpłynie na podpisanie porozumienia między USA a
Iranem, do którego według Donalda Trumpa i mediującego premiera Pakistanu miało dość w niedzielę (14.06). Ponieważ Iran dotąd uzależniał rozmowy pokojowe od zaprzestania walk w Libanie, w ubiegłą niedzielę izraelski atak na południe Bejrutu wywołał najpoważniejszą eskalację działań wojennych od czasu kwietniowego (8.04) zawieszenia broni i niemal zniweczył rozmowy pokojowe Waszyngton-Teheran.
Izrael, który wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi rozpoczął wojnę w Iranie, nie tylko nie bierze w nich udziału, ale też regularnie opowiada się za dalszą operacją militarną.
Izraelska armia wydała w niedzielę nakaz natychmiastowego opuszczenia aż 29 miejscowości na południu Libanu. Ponad połowa z nich położona jest w głębi kraju, nawet 30-40 kilometrów od granicy z Izraelem. Na południu Libanu wciąż trwają ciężkie walki, a ofensywa izraelska doszła już aż do rzeki Zahrani.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Nie wiadomo, jak atak ten wpłynie na podpisanie porozumienia między USA a
Iranem, do którego według Donalda Trumpa i mediującego premiera Pakistanu miało dość w niedzielę (14.06). Ponieważ Iran dotąd uzależniał rozmowy pokojowe od zaprzestania walk w Libanie, w ubiegłą niedzielę izraelski atak na południe Bejrutu wywołał najpoważniejszą eskalację działań wojennych od czasu kwietniowego (8.04) zawieszenia broni i niemal zniweczył rozmowy pokojowe Waszyngton-Teheran.
Izrael, który wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi rozpoczął wojnę w Iranie, nie tylko nie bierze w nich udziału, ale też regularnie opowiada się za dalszą operacją militarną.
Izraelska armia wydała w niedzielę nakaz natychmiastowego opuszczenia aż 29 miejscowości na południu Libanu. Ponad połowa z nich położona jest w głębi kraju, nawet 30-40 kilometrów od granicy z Izraelem. Na południu Libanu wciąż trwają ciężkie walki, a ofensywa izraelska doszła już aż do rzeki Zahrani.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin