Pijany burmistrz Golczewa miał w poniedziałek przyjmować interesantów. Mundurowi przepytują urzędników i sprawdzają czy i kiedy Andrzej Danieluk pojawił się w pracy.
Jak twierdzi burmistrz, był na jednodniowym urlopie na żądanie.
Portal kamienskie.info ustalił jednak, że sekretarka burmistrza, w chwilę po jego wyjeździe, zapewniała jedną z radnych, iż Andrzej Danieluk wyjechał na dwa spotkania służbowe i że jeszcze wróci i będzie przyjmował interesantów, jak w każdy poniedziałek.
Ta sama radna miała odwiedzić Urząd osobiście. Burmistrz wtedy pracował. Zastępca burmistrza Józef Malec tłumaczył nam w poniedziałek, że Danieluk przyszedł do pracy po urlop na żądanie.
- Przyszedł rano i powiedział, że dziś bierze wolne i żeby wypisać mu urlop. Zapytałem czy zwykły, czy na żądanie. Odpowiedział, że może być nawet na żądanie - powiedział Malec.
Po anonimowym sygnale policja skontrolowała w poniedziałek burmistrza Golczewa, gdy jechał do Szczecina z kierowcą służbowym autem. Okazało się, że miał półtora promila alkoholu w organizmie.
Policja prowadzi postępowanie w tej sprawie. Sprawdza czy podjął pracę. Burmistrzowi, za wykroczenie, grozi areszt lub 5 tys. zł grzywny.
Portal kamienskie.info ustalił jednak, że sekretarka burmistrza, w chwilę po jego wyjeździe, zapewniała jedną z radnych, iż Andrzej Danieluk wyjechał na dwa spotkania służbowe i że jeszcze wróci i będzie przyjmował interesantów, jak w każdy poniedziałek.
Ta sama radna miała odwiedzić Urząd osobiście. Burmistrz wtedy pracował. Zastępca burmistrza Józef Malec tłumaczył nam w poniedziałek, że Danieluk przyszedł do pracy po urlop na żądanie.
- Przyszedł rano i powiedział, że dziś bierze wolne i żeby wypisać mu urlop. Zapytałem czy zwykły, czy na żądanie. Odpowiedział, że może być nawet na żądanie - powiedział Malec.
Po anonimowym sygnale policja skontrolowała w poniedziałek burmistrza Golczewa, gdy jechał do Szczecina z kierowcą służbowym autem. Okazało się, że miał półtora promila alkoholu w organizmie.
Policja prowadzi postępowanie w tej sprawie. Sprawdza czy podjął pracę. Burmistrzowi, za wykroczenie, grozi areszt lub 5 tys. zł grzywny.

Radio Szczecin