Zdaniem rolników Leszek Świętochowski zlekceważył rozmowy z nimi. Według nich w poniedziałek w południe Świętochowski miał spotkać się z nimi w szczecińskim urzędzie wojewódzkim. Tymczasem szef Agencji Nieruchomości Rolnych uczestniczy w konferencji w Koszalinie.
Rozmowy miały dotyczyć regulacji dotyczących sprzedaży polskiej ziemi. Zdaniem rolników nadal trafia ona w ręce zachodnich przedsiębiorców, choć teoretycznie powinny uniemożliwiać to przepisy. Spotkanie miało rozpocząć się w południe, Świętochowski jednak nie dotarł. Po kilku minutach okazało się, że bierze udział w dyskusji na drugim końcu województwa. To kolejny przykład lekceważenia rolniczych problemów - mówi Edward Kosmal z rolniczej Solidarności.
- Jest to nie w porządku - powiedział Kosmal.
Rzeczniczka wojewody zachodniopomorskiego, który także miał uczestniczyć w rozmowach, Agnieszka Muchla zapewnia, że rozmowy od początku miały odbyć się w Koszalinie.
- Trudno mi powiedzieć dlaczego rolnicy przyszli tutaj - mówi Muchla.
Szef Solidarności w regionie - Mieczysław Jurek mówi jednak, że Świętochowski umawiał się na rozmowy w Szczecinie.
- Zwykłe draństwo. Żeby umawiać się na spotkanie, po tym opowiadać bzdury, że to nie tak było umówione - powiedział Jurek.
Świętochowski zgodził się jednak przyjechać do Szczecina. Rozmowy mają ruszyć o godzinie 19.
- Jest to nie w porządku - powiedział Kosmal.
Rzeczniczka wojewody zachodniopomorskiego, który także miał uczestniczyć w rozmowach, Agnieszka Muchla zapewnia, że rozmowy od początku miały odbyć się w Koszalinie.
- Trudno mi powiedzieć dlaczego rolnicy przyszli tutaj - mówi Muchla.
Szef Solidarności w regionie - Mieczysław Jurek mówi jednak, że Świętochowski umawiał się na rozmowy w Szczecinie.
- Zwykłe draństwo. Żeby umawiać się na spotkanie, po tym opowiadać bzdury, że to nie tak było umówione - powiedział Jurek.
Świętochowski zgodził się jednak przyjechać do Szczecina. Rozmowy mają ruszyć o godzinie 19.

Radio Szczecin