Może być niebezpieczny dla społeczeństwa, ale nie wymaga izolacji - taką decyzję o pedofilu Arturze K. podjął szczeciński Sąd Okręgowy.
Mieszkaniec Chodzieży w województwie Wielkopolskim odsiedział prawie cztery lata w goleniowskim więzieniu za molestowanie swojej czteroletniej córki i posiadanie dziecięcej pornografii. Sprawa K. była rozpatrywana na mocy tzw. "ustawy o bestiach". Ten dokument pozwala dyrektorom zakładów karnych wnioskować o uznanie skazanego za niebezpiecznego, a sąd może nakazać izolację.
Pedofil będzie wysłany na terapię w otwartym zakładzie w Gorzowie Wielkopolskim - mówi Tomasz Szaj z Sądu Okręgowego w Szczecinie.
- Są uznał, że chyba aż takiego zagrożenia nie stwarza, żeby konieczne było izolowanie - tłumaczy Szaj.
Terapia może potrwać nawet kilka lat, ale Artur K. nie będzie umieszczony w zakładzie, może do niego dojeżdżać.
To drugi wyrok jaki na mocy tzw. "ustawy o bestiach" wydaje szczeciński sąd. W maju sędzia nie zgodził się na izolację innego skazanego za przestępstwa seksualne i nakazał przymusową terapię.
Pedofil będzie wysłany na terapię w otwartym zakładzie w Gorzowie Wielkopolskim - mówi Tomasz Szaj z Sądu Okręgowego w Szczecinie.
- Są uznał, że chyba aż takiego zagrożenia nie stwarza, żeby konieczne było izolowanie - tłumaczy Szaj.
Terapia może potrwać nawet kilka lat, ale Artur K. nie będzie umieszczony w zakładzie, może do niego dojeżdżać.
To drugi wyrok jaki na mocy tzw. "ustawy o bestiach" wydaje szczeciński sąd. W maju sędzia nie zgodził się na izolację innego skazanego za przestępstwa seksualne i nakazał przymusową terapię.

Radio Szczecin