Między Gryfinem a Widuchową - na wysokości Krzypnicy - doszło do wypadku. Zderzyły się tam dwa auta osobowe.
Droga numer 31 była zablokowana. Miejsce porządkują będący na miejscu strażacy.
Obrażenia kierowców na szczęście nie były poważne i załoga karetki opatrzyła ich na miejscu. Ale jak mówią świadkowie - wypadek wyglądał groźnie.
- Wjechał na czołówkę. Te samochody się zderzyły i prawie najechaliśmy na rozrzucone części. Jakoś zygzakiem minęliśmy je wszystkie i nam się udało. Ten pan który jechał Fordem Galaxy w którego uderzyła Corsa, mówił że lawirował sam żeby w nas nie uderzyć. Wyciągnąłem człowieka, bo zaczęło się dymić spod maski i czekaliśmy na pogotowie - mówi świadek.
Skutki wypadku usuwały trzy zastępy straży pożarnej.
Obrażenia kierowców na szczęście nie były poważne i załoga karetki opatrzyła ich na miejscu. Ale jak mówią świadkowie - wypadek wyglądał groźnie.
- Wjechał na czołówkę. Te samochody się zderzyły i prawie najechaliśmy na rozrzucone części. Jakoś zygzakiem minęliśmy je wszystkie i nam się udało. Ten pan który jechał Fordem Galaxy w którego uderzyła Corsa, mówił że lawirował sam żeby w nas nie uderzyć. Wyciągnąłem człowieka, bo zaczęło się dymić spod maski i czekaliśmy na pogotowie - mówi świadek.
Skutki wypadku usuwały trzy zastępy straży pożarnej.
Obrażenia kierowców na szczęście nie były poważne i załoga karetki opatrzyła ich na miejscu. Ale jak mówią świadkowie - wypadek wyglądał groźnie.

Radio Szczecin