Otwierają się i zamykają po przyłożeniu palca do czujnika dotyku, wyświetlają stan baterii i wyglądają jak aluminiowe puszki po napoju. Takie kosze na śmieci są w szczecińskim Sądzie Apelacyjnym przy ul. Mickiewicza.
To pomysł dyrektora Romana Bilskiego, który chciał by było estetycznie, nowocześnie i wygodnie dla mieszkańców. Jak działa "superkosz" na śmieci?
- Wystarczy lekko dotknąć palcem i się otwiera. Jest to estetyczne, bo nie widać co kto wrzuca. Po minucie sam się zamyka, chyba że chcemy, to zamykamy wcześniej - tłumaczy Bilski.
- Przy salach rozpraw mamy automat, można kupić batonik czy wodę. Trudno by było, żeby klienci zabierali papierki do swojej torby i wynosili - dodaje dyrektor i zaznacza, że kosze nie były drogie. - To sprzęt wieloletni, więc amortyzację trzeba rozłożyć dłuższy okres. U nas nie zdarzają się akty dewastacji, więc kilka lat nam posłuży - wyjaśnia.
Sąd kupił pięć takich koszy, a jeden kosztował około 250 złotych.
- Wystarczy lekko dotknąć palcem i się otwiera. Jest to estetyczne, bo nie widać co kto wrzuca. Po minucie sam się zamyka, chyba że chcemy, to zamykamy wcześniej - tłumaczy Bilski.
- Przy salach rozpraw mamy automat, można kupić batonik czy wodę. Trudno by było, żeby klienci zabierali papierki do swojej torby i wynosili - dodaje dyrektor i zaznacza, że kosze nie były drogie. - To sprzęt wieloletni, więc amortyzację trzeba rozłożyć dłuższy okres. U nas nie zdarzają się akty dewastacji, więc kilka lat nam posłuży - wyjaśnia.
Sąd kupił pięć takich koszy, a jeden kosztował około 250 złotych.

Radio Szczecin