Nie spodobała im się... tablica rejestracyjna: auto porysowali, poprzebijali opony - a teraz sprawcom-pseudokibicom grozi nawet do pięciu lat za kratami.
W weekendową noc w Szczecinku dwóch - jak się później okazało - podchmielonych dwudziestokilkulatków zwróciło uwagę, że zaparkowane auto ma tablice rejestracyjne z innego miasta. Miasta, którego klubu sportowego bardzo nie lubili. Jeden z nich ostrym narzędziem zaczął rysować karoserię renault. Miał jednak pecha, bo z balkonu obserwował to właściciel auta, który po krótkim pościgu złapał jednego z pseudokibiców. Na miejsce przyjechał patrol policji. Okazało się, że sprawca ma ponad 2,5 promila alkoholu we krwi. Jego kompan długo nie cieszył się wolnością - namierzony przez mundurowych tłumaczył się z kibicowskich sympatii i antypatii.
Właściciel auta koszt naprawy wycenił na 1500 złotych, a sprawcy zniszczenia auta grozi do pięciu lat za kratami.
Właściciel auta koszt naprawy wycenił na 1500 złotych, a sprawcy zniszczenia auta grozi do pięciu lat za kratami.

Radio Szczecin