Kosztowny finał sąsiedzkiego sporu niczym u filmowych Pawlaków i Kargulów.
Rodzina z Dargoszewa pod Kamieniem Pomorskim musi zapłacić 50 tysięcy złotych za ganek albo będzie zburzony - tak zdecydował nadzór budowlany. Powód? Sąsiedzi donieśli, że powstał bez pozwoleń. A zrobili to w odwecie za wcześniejsze skargi rodziny, że nielegalnie wybudowali szklarnię.
Nie byłoby kary, gdyby ganek powstał przed rokiem 1995, bo potem zmieniły się przepisy. Przybudówka jest jednak nowsza.
Pani Kazimiera Kościelak płacze, że ganek wybudowała 20 lat temu a na opłatę jej nie stać - a to koszt jego legalizacji. - Gdyby pani miała takich sąsiadów, to też by pani płakała. Za co zapłacę, jak ja nie mam.
Sąsiad przez płot - Wiesław Białek mówi, że wojnę rozpętali ci drudzy - za szklarnie zapłacił kilka tysięcy złotych, dlatego rok temu doniósł na Kościelaków. - Niech zobaczą jak to jest komuś ucierać nos.
Przybudówka wielkości dwa na trzy metry powstała kilka lat temu - uznał nadzór budowlany. A opłaty 50 tysięcy złotych można było uniknąć tylko wtedy, gdyby ganek powstał przed rokiem 1995. Do tego roku obowiązywały stare przepisy zgodnie z którymi za legalizacje nie trzeba płacić - mówi Przemysław Szafrański z Nadzoru Budowlanego w Kamieniu Pomorskim.
- W przypadku nie wpłacenia tych pieniędzy będzie to skutkowało rozbiórka tego ganku - tłumaczy Szafrański.
Wszystko wskazuje na to, że rodziny nie podejdą "do płota", by się pogodzić. - Wątpię czy będzie rozwiązanie z tymi ludźmi. - Wątpię - komentują rodziny.
Kościelakowie planują odwołać się od decyzji nadzoru budowlanego. Białkowie za szklarnię zapłacili kilka tysięcy złotych.
Nie byłoby kary, gdyby ganek powstał przed rokiem 1995, bo potem zmieniły się przepisy. Przybudówka jest jednak nowsza.
Pani Kazimiera Kościelak płacze, że ganek wybudowała 20 lat temu a na opłatę jej nie stać - a to koszt jego legalizacji. - Gdyby pani miała takich sąsiadów, to też by pani płakała. Za co zapłacę, jak ja nie mam.
Sąsiad przez płot - Wiesław Białek mówi, że wojnę rozpętali ci drudzy - za szklarnie zapłacił kilka tysięcy złotych, dlatego rok temu doniósł na Kościelaków. - Niech zobaczą jak to jest komuś ucierać nos.
Przybudówka wielkości dwa na trzy metry powstała kilka lat temu - uznał nadzór budowlany. A opłaty 50 tysięcy złotych można było uniknąć tylko wtedy, gdyby ganek powstał przed rokiem 1995. Do tego roku obowiązywały stare przepisy zgodnie z którymi za legalizacje nie trzeba płacić - mówi Przemysław Szafrański z Nadzoru Budowlanego w Kamieniu Pomorskim.
- W przypadku nie wpłacenia tych pieniędzy będzie to skutkowało rozbiórka tego ganku - tłumaczy Szafrański.
Wszystko wskazuje na to, że rodziny nie podejdą "do płota", by się pogodzić. - Wątpię czy będzie rozwiązanie z tymi ludźmi. - Wątpię - komentują rodziny.
Kościelakowie planują odwołać się od decyzji nadzoru budowlanego. Białkowie za szklarnię zapłacili kilka tysięcy złotych.

Radio Szczecin